Nie żyje zapaśnik,medalista mistrzostw Polski. Został pobity na Rynku w Poznaniu ( Delus )

@emerozu: Nie rozumiesz. Obalam stwierdzenie zawarte w głównym komentarzu:

Lata treningów sportów walki na nic się zdadzą kiedy jesteś stosunkowo niski bo z planszy może cię zmieść co drugi wysoki byczek.

Nawet twój filmik potwierdza mój komentarz, że nie liczy się wzrost tylko waga, a przed wagą są umiejętności, a tamten koleś co chwile wkleja ten filmik z tym dopiskiem.

Jak widać początkowo osoba trenująca mma sobie radziła, sprowadziła walkę do parteru i dominowała, bo zapasy były u niej dominujące, a siła i waga nie dała atlecie przewagi. Za to atleta był lepszy w stójce i dlatego wygrał walkę, bo zawodnik od zapasów za bardzo skupił się na próbie obalenia stąd ciągły chwyt za kark.

Przy tym siła i waga atlecie też się przydała, bo atleta nawet bez w pełni poprawnie wyprowadzanych ciosów zadawał prawdziwe torpedy. Nie miał, aż takich umiejętności, aby zadawać silne ciosy i braki techniczne nadrabiał wagą i dynamiką.

W 8:14 (cios ze skrętem w biodrach) i na samym końcu walki wyprowadzane są poprawnie technicznie ciosy, które chociaż trochę wykorzystują jego wagę i to one wygrały ten pojedynek. Reszta prawie nie miała przełożenia, ale na pewno się kumulowała.