Wstaje, myje zęby, wymiotuje. Cicho, żeby nie obudzić narzeczonej ( Zielonykubek )

Ja od wielu lat zmagam się z depresją, mam 28 lat i nigdy nie byłem w związku.

@01ab: Rada od kogoś kto ma za sobą lata depresji i masę mniej lub bardziej udanych związków. Najpierw się wylecz, później szukaj partnerki. I zacznij szybko bo nie będziesz wiecznie młody. Po 30-tce coraz trudniej się randkuje (coraz mniej wolnych fajnych dziewczyn, coraz więcej roszczeniowych golddiggerek „po przejściach”).

Kobiety mają jakiś taki instynkt, że typa z problemami przejrzą na wylot w 5 sekund i raczej nie będą się chciały z nim spotykać. Zresztą nie tylko kobiety. Depresję po prostu widać – w postawie ciała, w poruszaniu się, w tym co się komunikuje między słowamu – jest wypisana na twarzy.

Jedyną loszka jaką może wyrwać koleś z depresją to panna z jeszcze większymi problemami – borderline, dwubiegunówka, zaburzenia dyssocjacyjne, ptsd albo religijny dewotyzm. Taka babka zniszczy Ci życie tak, że będziesz depresje wspominał z rozrzewnieniem – been there ( ͡° ͜ʖ ͡°)