Zakonnica ratuje prostytutki. Wyciąga je z burdeli ( magrita88 )

@jumalafaq: ale ile takich przypadków jest? Zakonnica mówi, że „nie spotkałam kobiety, która byłaby szczęśliwa” no to chyba logiczne, że jak ktoś lubi takie życie to nie idzie po pomoc do takiego stowarzyszenia. No i skąd te dane o większości prostytutek zmuszanych do pracy? Prawdopodobnie na podstawie „ofiar” zgłaszających się do tego stowarzyszenia. A jak kobieta chciała być prostytutką z własnej woli, a rzeczywistość okazała się inna, ale nie da rady wyjść z tego sama to dlaczego miałaby nie skłamać żeby na 100% otrzymać pomoc?