„Zgasła jedna z najjaśniejszych gwiazd”. Pogrzeb Ewy Demarczyk. ( Minimalista777 )

Dlaczego zachwycamy sie osobą, która świadomie usunęła się z życia publicznego i świadomie ograniczyła dostęp do swojej twórczości? Dlaczego nie zrobimy tego, co ona tak na prawdę chciała – po prostu damy jej spokój i przestaniemy o niej mówić? Ewa Demarczyk – no miała mocny głos, spoko, fajnie zaśpiewała piosenki kilku polskich poetów, spoko, ale to było 50 lat temu. 20 lat temu zamknęli jej teatr, który nie przynosił zysków, to się obraziła – faktycznie model godny pochwał i uwielbienia.